Przejdź do treści
Insights

Badania

Mateusz Rzetecki

Zapytanie z nazwą marki zawyża widoczność w AI z samej swojej konstrukcji

Fikcyjna marka dostała w naszym teście 36% widoczności. Powinna dostać zero - a powód, dla którego nie dostała, jest wadą, którą wciąż niesie większość raportów widoczności w AI.

Co testowaliśmy

Przeprowadziliśmy pomiar widoczności dla marki, która nie istnieje. Bez strony, bez klientów, bez publikacji - nazwa wymyślona na potrzeby testu. Spodziewany wynik to zero: model nie może wymienić firmy, której nigdy nie spotkał.

Pomiar wrócił z wynikiem 36% widoczności w AI.

Skąd wzięło się te 36%

Po rozbiciu odpowiedzi okazało się, że wszystkie wzmianki pochodziły z zapytań, w których nazwa marki już padła. Model powtarzał ją po to, żeby powiedzieć, że nic o niej nie wie - zdaniami w rodzaju „nie mam informacji o tej firmie”.

Policzone jako wzmianka - jest wzmianką. Policzone jako widoczność - są przeciwieństwem widoczności.

Po rozdzieleniu ten sam pomiar czyta się tak: 0% widoczności ogólnej, 90% brandowej.

Dlaczego to znaczy więcej niż jeden dziwny test

Zestawy zapytań buduje zwykle ktoś z wewnątrz firmy, a ludzie piszą to, co znają. Mniej więcej połowa zapytań w pierwszej wersji zawiera nazwę marki, bo taki kształt ma pytanie, które autor ma w głowie.

Każde z nich podbija wynik niezależnie od tego, czy cokolwiek się poprawiło. Metryka rośnie z okresu na okres, nikt nie potrafi wskazać przyczyny, a agencja nie ma żadnego powodu, żeby przyglądać się temu bliżej.

Co robimy zamiast tego

Rozdzielamy jedno od drugiego od pierwszego pomiaru i nigdy nie scalamy. Widoczność ogólna odpowiada na pytanie „czy modele wspominają o Tobie, gdy nikt Cię nie wymienił”. Widoczność brandowa odpowiada na pytanie „gdy ktoś już zna Twoją nazwę, co modele o Tobie mówią”.

Obie są użyteczne. Są też zupełnie różnymi pytaniami, a tylko pierwsze mówi, czy kanał działa.